Był wielki kryzys, był krach na giełdzie i były gigantyczne straty inwestorów. W tym czasie wielu inwestorów odeszło z giełdy oraz rynku funduszy inwestycyjnych. Ale nie zawsze jest bessa jak nie zawsze jest hossa. W 2009 roku dla inwestorów giełdy i funduszy inwestycyjnych wreszcie zaświeciło słońce, które świeci do dnia dzisiejszego.
- To prawda. Fundusze inwestycyjne już od dwóch lat systematycznie odrabiają straty. Koniec ubiegłego roku również zamknął się zyskami, inwestorzy powinni być wreszcie zadowoleni. Trzeba wiedzieć, że w czasie wielkiego kryzysu wielu inwestorów wycofało swoje pieniądze z funduszy, część przeniosła je na rynek lokat – najwięcej wtedy straciły fundusze akcyjne. Jednak pozostali postanowili przeczekać załamanie koniunktury. Kiedy na rynku funduszy zaczęło się lepiej dziać wielu inwestorów powróciło na ten rynek. Teraz nadal wykorzystują swoje pięć minut i jak na razie nie powinni narzekać na złą passę. A wprost przeciwnie wzrosty jakie utrzymują się od pewnego czasu na tym rynku są dobrym prognostykiem na 2011 rok – stwierdził znawca tego rynku.
Oczywiście nie wszyscy dobrze ulokowali swoje pieniądze, ponieważ rynek funduszy rządzi się takimi samymi prawami jak cały rynek finansowy. Są fundusze lepsze i gorsze, fundusze lepiej inwestujące oraz takie które nie trafiły zbyt dobrze z inwestycjami, a inwestorzy, którzy zainwestowali w nie swoje oszczędności niestety nie zyskali na tych inwestycjach. Tak już jednak na tym rynku jest, nie wszyscy mogą zyskać, zawsze są wygrani i przegrani. Nikt nie ma monopolu na zyski. Czasami nawet wiedza o tym rynku nie wystarczy, bowiem łut szczęścia też nikomu w życiu nie zaszkodził. Najwięcej zyskali inwestorzy, którzy postawili na fundusze akcyjne, nieco mniej ci, którzy woleli bezpieczniej inwestować swoje pieniądze. Na przykład w fundusze stabilnego wzrostu, które o wiele bezpieczniej lokują kapitał niż fundusze akcyjne. Nie bowiem wszyscy wiedzą, że fundusze stabilnego wzrostu są funduszami, które inwestują tylko 20 procent w fundusze akcyjne, pozostałe aktywa inwestowane są w papiery dłużne, w tym w długoterminowe obligacje o stałym oprocentowaniu. W związku z tym ich zyski wprawdzie nie rzucają inwestorów na kolana, ale jest to świadome i w miarę bezpieczne inwestowanie. Ostatnie miesiące 2010 roku były dla rynku funduszy bardzo pomyślne, szczególnie dla funduszy akcyjnych co zresztą wykazały ostatnie rankingi funduszy inwestycyjnych. Warto przy tym podkreślić, ze średnia stopa zwrotu w roku ubiegłym wyniosła około 40 procent, to optymistyczny sygnał dla inwestujących również w roku 2011.