Problemy osób starszych, emerytów i emerytur są w ostatnim okresie dość często poruszane, a w zasadzie dyskusja nad tym problemem od dawna toczy się, ale póki co rezultatów nie widać. Ostatnio przeniosła się już na forum sejmowe. Dyskutuje się więc nad zmianami w systemie emerytalnym, o tym czy ofe są nam potrzebne czy nie, czy je zlikwidować czy tylko wystarczy obciąć wysokość składki kierowanej przez zus do ofe. – Nam ludziom starszym, przebywającym już na emeryturach nic do tych zmian, ale często zastanawiam się, czy osobom czynnym zawodowo rzeczywiście zależy jakie w przyszłości będą pobierali świadczenia emerytalne. Od jakiegoś czasu toczy się w naszym kraju dyskusja o konieczności zmian w systemie emerytalnym i należy stwierdzić, że opinii na ten temat jest tyle ile zabierających głos w tej sprawie. Sa więc pomysły na zabranie części składki emerytalnej Otwartym Funduszom Emerytalnym z przeznaczeniem na ZUS, są pomysły, aby w ogóle zlikwidować ofe, są projekty podwyższenia wieku emerytalnego i jest też wiele innych, najczęściej wziętych z sufitu. Ale jeden pomysł bardzo mi się podoba, to znaczy zostawić wolna rękę obywatelowi. Niech każdy decyduje za siebie i niech każdy odpowiada za siebie. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ nie tak dawno przeczytałem gdzieś w prasie, że ponad 120 tysięcy osób uprawnionych do emerytury pobieranej z ZUS może w przyszłym roku otrzymać nawet o dwie trzecie mniejszą emeryturę niż to wynika z wpłacanych składek. Ponoć jest to skutek wyliczonego kapitału początkowego, a winę za to ponoszą sami zainteresowani, ponieważ nie dostarczyli w odpowiednim czasie wymaganych dokumentów. Mało tego, ponoć wyliczonego kapitału początkowego nie dostarczyło do ZUS aż 4 miliony naszych rodaków. Tłumacząc w sposób bardziej dostępny język chodzi o tych, którzy nie dostarczyli do ZUS wymaganych kwitów potwierdzających zarobki oraz fakt zatrudnienia przed 1999 r. Wyliczono też, że jeżeli taki kapitał początkowy nie zostanie uwzględniony w emeryturze to emeryt straci na tym biznesie z ZUS-em nawet 65 procent świadczenia emerytalnego. Fakt ten tłumaczę jednak nie zaniedbaniami samych zainteresowanych, ale niewiedzą, a właściwie niedoinformowaniem ich. Komu na tym może zależeć? – pyta jeden z emerytów.
I ma wiele racji, a pytań na temat ofe, zus i całego tego zamieszania jest więcej. Szkoda tylko, że odpowiedzi brak. Najlepiej całą winę zwalić na obywateli. Może więc ma rację minister Jolanta Fedak która twierdzi, że najlepiej dać obywatelom wolną rękę w wyborze swojej emeryckiej przyszłości. Niech aktywni zawodowo Polacy sami wybiorą sposób na odkładanie swoich pieniędzy na przyszłą emeryturę. A wtedy jeżeli nawet je stracą na nietrafionych inwestycjach to będą ich wybory, ich starty i ich błędy, a nie jak miliardy złotych wtopione w nietrafione inwestycji przez otwarte fundusze emerytalne, które jeszcze każą sobie za to płacić.